O dwóch takich, co ukradli księżyc

Pięć mil dalej, niźli kiedykolwiek doleciał najodważniejszy wróbel, wśród czterech drzew, nad bystrym potokiem, w którym nigdy nie było wody, stało stare bardzo miasto, siegające odwiecznych czasów. Musiało ono być stare, bo na dachach domów wyrosły srebrnozielone brody mchów, a wieża kościoła była bardzo pochylona na lewą stronę; jedni mówili, że z tej strony wisiał większy dzwon i swoim ciężarem ją przechylił, inni natomiast przypisywali to sędziwej starości. Miasteczko to nazywało się Zapiecek. Jest to nazwa skromna, bo skromni w tym mieście mieszkali ludzie, dobrzy i poczciwi.


AK.239   dostępny

12,00 zł.

BezpłatnaPrzy zakupach powyżej 50 zł.
9 zł.Przesyłka ekonomiczna (płatność przelewem, doręczana zwykle do 3 dni od nadania).
12 zł.Przesyłka priorytetowa (płatność przelewem, doręczana zwykle następnego dnia od nadania).
13,50 zł.Przesyłka kurierska Pocztex (płatność przelewem, doręczana w ciągu 48 godzin od nadania).
16 zł.Przesyłka kurierska Pocztex (płatność przy odbiorze, doręczana w ciągu 48 godzin od nadania).
Odbiór osobistySkontaktuj się z nami, a w ciągu jednego dnia przygotujemy zamówienie do odbioru. Płatność możliwa przy odbiorze bez dodatkowych kosztów.

25% rabatu dla stałych Klientów.

Wszyscy zarejestrowani Klienci, którzy złożyli co najmniej dwa zamówienia w roku, otrzymają od nas stały rabat na kolejne zakupy (sprawdź szczegóły).


AUTOR
ILUSTRACJEM. Zdrodowski-Zdrodowski
WYDANIEWydanie 9.
MIEJSCE WYDANIALublin
WYDAWCAWydawnictwo Lubelskie
ROK WYDANIA
ISBN / ISSN8322202091
LICZBA STRON252
OPRAWAOprawa miękka
STANDobry (4/5)
KATEGORIA I TAGI
  • Pozostałe
  • Napisz recenzję

    O dwóch takich, co ukradli księżyc

    O dwóch takich, co ukradli księżyc

    Pięć mil dalej, niźli kiedykolwiek doleciał najodważniejszy wróbel, wśród czterech drzew, nad bystrym potokiem, w którym nigdy nie było wody, stało stare bardzo miasto, siegające odwiecznych czasów. Musiało ono być stare, bo na dachach domów wyrosły srebrnozielone brody mchów, a wieża kościoła była bardzo pochylona na lewą stronę; jedni mówili, że z tej strony wisiał większy dzwon i swoim ciężarem ją przechylił, inni natomiast przypisywali to sędziwej starości. Miasteczko to nazywało się Zapiecek. Jest to nazwa skromna, bo skromni w tym mieście mieszkali ludzie, dobrzy i poczciwi.

    Góra