O dwóch takich, co ukradli księżyc

Pięć mil dalej, niźli kiedykolwiek doleciał najodważniejszy wróbel, wśród czterech drzew, nad bystrym potokiem, w którym nigdy nie było wody, stało stare bardzo miasto, siegające odwiecznych czasów. Musiało ono być stare, bo na dachach domów wyrosły srebrnozielone brody mchów, a wieża kościoła była bardzo pochylona na lewą stronę; jedni mówili, że z tej strony wisiał większy dzwon i swoim ciężarem ją przechylił, inni natomiast przypisywali to sędziwej starości. Miasteczko to nazywało się Zapiecek. Jest to nazwa skromna, bo skromni w tym mieście mieszkali ludzie, dobrzy i poczciwi.


AK.239   DOSTĘPNY

12,00 zł.

BezpłatnaPrzy zakupach powyżej 100 zł. zamówienia płatne z góry dostarczane są bez dodatkowych kosztów przesyłki.
10,95 zł.Kurier48 - Pocztex (płatność przelewem z góry, czas doręczenia 48 godzin od nadania).
13,95 zł.Kurier48 - Pocztex (płatność przy odbiorze, czas doręczenia 48 godzin od nadania).
Odbiór osobistySkontaktuj się z nami, a w ciągu jednego dnia przygotujemy zamówienie do odbioru. Płatność możliwa przy odbiorze bez dodatkowych kosztów.

AUTOR
ILUSTRACJEM. Zdrodowski-Zdrodowski
WYDANIEWydanie 9.
MIEJSCE WYDANIALublin
WYDAWCAWydawnictwo Lubelskie
ROK WYDANIA
ISBN / ISSN8322202091
LICZBA STRON252
OPRAWAOprawa miękka
STANDobry (4/5)
KATEGORIA I TAGI
  • Pozostałe
  • Napisz recenzję

    O dwóch takich, co ukradli księżyc

    O dwóch takich, co ukradli księżyc

    Pięć mil dalej, niźli kiedykolwiek doleciał najodważniejszy wróbel, wśród czterech drzew, nad bystrym potokiem, w którym nigdy nie było wody, stało stare bardzo miasto, siegające odwiecznych czasów. Musiało ono być stare, bo na dachach domów wyrosły srebrnozielone brody mchów, a wieża kościoła była bardzo pochylona na lewą stronę; jedni mówili, że z tej strony wisiał większy dzwon i swoim ciężarem ją przechylił, inni natomiast przypisywali to sędziwej starości. Miasteczko to nazywało się Zapiecek. Jest to nazwa skromna, bo skromni w tym mieście mieszkali ludzie, dobrzy i poczciwi.

    Góra